17 września 1939 roku Armia Czerwona, bez wypowiedzenia wojny, wkroczyła na terytorium Polski i rozpoczęła działania bojowe przeciwko wojsku polskiemu. W ten sposób realizowała postanowienia tajnego protokołu paktu Ribbentrop–Mołotow.
Był to gwóźdź do trumny nadal broniącej się armii polskiej i jednocześnie znaczące wsparcie dla hitlerowskich najeźdźców. Niedługo później totalitarni sojusznicy urządzili wspólną paradę wojskową.
Szacuje się, że w wyniku walk zginęło ponad 2 tysiące polskich żołnierzy, a około 20 tysięcy zostało rannych. Do sowieckiej niewoli dostało się około 250 tysięcy osób, z których część została później zamordowana w obozach jenieckich.
Do momentu niemieckiej inwazji na Związek Sowiecki bolszewicki reżim wspierał III Rzeszę, dostarczając jej surowców niezbędnych do prowadzenia wojny, a nawet udostępniając bazę dla niemieckich okrętów podwodnych.
Historia jest także polem walki — różne środowiska próbują naginać fakty dla własnych celów. Skrajna prawica wszelkich odcieni (zwłaszcza neonazistowska) lubi eksponować wydarzenia z 17 września, często wręcz „zapominając” o wcześniejszej agresji hitlerowskiej. Z kolei pogrobowcy dyktatury spod znaku sierpa i młota podejmują karkołomne próby usprawiedliwiania sowieckiego ataku jako rzekomej „konieczności”, „bratniej pomocy” czy genialnego manewru Stalina, który miał uśpić czujność nazistów.
Nikt rozsądny nie kupuje tych bzdur. Pamiętamy dobrze: każdy totalitaryzm jest wrogiem wolności.
Post #4912
477

- ❤ 10