[Za ACK-Galicja:]
Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji przygotowuje nową sprawę o zdradę stanu przeciwko Rusłanowi Sidikiemu, rosyjsko-włoskiemu anarchiście odsiadującemu 29-letni wyrok za sabotaż pociągu przewożącego amunicję na front ukraiński.
Sidiki został skazany w maju 2025 r. za wysadzenie w 2023 roku torów kolejowych w obwodzie riazańskim, gdzie wykoleił pociąg towarowy z amunicją, a później zorganizował atak dronów na lotnisko wojskowe w Diagilewie. Rusłan przyznał się do tych działań i uznał to za czynny opór przeciw wojnie Rosji z Ukrainą. Podczas przesłuchania był poddawany intensywnym torturom, ale władze odmówiły wszczęcia śledztwa z tego powodu.
Anarchiście jednak grożą nowe zarzuty za te same czyny, oskarża się go teraz również o zdradę stanu. To Komitet Śledczy [federalna agencja podlegająca bezpośrednio Kremlowi] prowadził pierwszą sprawę Rusłana, a dokładniej to wydział do spraw badania zbrodni wojennych, ludobójstwa i rehabilitacji nazizmu, który został powołany w 2022 roku. Jednocześnie, zgodnie z KPK, jedynie FSB może badać sprawy o zdradę stanu. Gdyby zatem Komitet Śledczy „wykrył” oznaki zdrady stanu w działaniach Rusłana, musiałby przekazać sprawę służbom bezpieczeństwa. Oczywiście Komitet Śledczy nie chciał powierzyć tak soczystej sprawy nikomu innemu, więc „nie wykryto” zdrady stanu, a jedynie terroryzm, terroryzm i jeszcze raz terroryzm… który Komitet Śledczy ma prawo badać na równi z FSB.
Śledztwo opierało się na wyraźnym założeniu, że Sidiki koordynował swoje działania z przedstawicielami wywiadu Ukrainy i na tej podstawie jego działania zostały zakwalifikowane między innymi jako popełnione przez „zorganizowaną grupę”. Zatem dowody, na podstawie których FSB buduje teraz nową sprawę o zdradę stanu, znajdowały się już w materiałach pierwszej sprawy. Jednak przekształcenie tych dowodów w osobny zarzut oznaczałoby przeniesienie sprawy do innej agencji: FSB. Centrala KŚ zajęła się głośną sprawą, sama ją „zbadała”, sama zebrała „dowody”, postawiła dziewięć (!) zarzutów karnych i doprowadziła sprawę do skazania. Nie było absolutnie żadnego powodu, aby przekazać taką sprawę innej agencji. Wyrok zapadł, apelacja została rozpatrzona.
I tu pałeczka została już przekazana FSB z obwodu riazańskiego. Dla nich to idealna sprawa. Oskarżony jest już w areszcie. Szkielet sprawy został zebrany przez kolegów z innej agencji. Pozostaje tylko przerobić materiał Komitetu Śledczego, aby pasował do struktury artykułu kodeksu karnego o zdradzie stanu i otrzymać gotowe przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu państwa, które już zostało „rozwiązane”. Dlatego pytanie: „Czy naprawdę 29 lat więzienia to dla nich za mało?” nie ma tu sensu. Nie chodzi o wyrok, ale o wskaźnik wykrywalności przestępstw, który organy śledcze tak bardzo potrzebują poprawić. Zwłaszcza teraz, gdy generałowie są wysadzani w powietrze i rozstrzeliwani w domach.
Ta sytuacja doskonale ilustruje tezę, że zasady systemu represyjnego prowadzą do absolutnie potwornych skutków, ale wewnętrznie nadal pozostaje machiną biurokratyczną z granicami jurysdykcji, interesami poszczególnych departamentów, wymogami sprawozdawczymi i własnymi zasadami. Być może w przypadku Rusłana istnieje również bardziej osobista motywacja funkcjonariuszy riazańskich służb bezpieczeństwa - nie udało im się znaleźć go po pierwszej akcji, złapali go dopiero trzy tygodnie po drugiej i poddali brutalnym torturom.
Jednak o wiele bardziej przyziemny i być może bardziej przerażający mechanizm wystarczył, aby wyjaśnić pojawienie się nowej sprawy: FSB potrzebowała własnej sprawy karnej; gotowy oskarżony miał już na biurku „zbiór dowodów”. Dla służb bezpieczeństwa osoby uwikłane w te sprawy to przede wszystkim liczby w raportach, a nie ludzie.
[za: peopleandnature.wordpress]
Post #4918
279
Forwarded from FA Kraków
- 🫡 4
- ❤ 1
- 😡 1