Nasz nacjonalizm nie znosi bezczynności, stagnacji i kompromisów. Jest ideologią czynu, bezwzględnie rozbijającą stagnację i gnuśność współczesnego świata niczym taran.
Napędzany siłą młodości, dynamicznie toruje sobie drogę pośród słabości, bylejakości i zwątpienia, które charakteryzują dzisiejsze czasy. Jesteśmy jednym walczącym organizmem, który albo rośnie w siłę i miażdży przeszkody, albo ginie rzucony na kolana przez silniejszych rywali.
Twoje miejsce jest w pierwszym szeregu walki! Tam, gdzie ruch, walka i ciągły rozwój. W miejscu gdzie spray, vlepki i plakaty to oręż w walce o przestrzeń publiczną, a ściany miejskich budynków tworzą mapę wpływów na froncie wojny ideologicznej! Tam gdzie dyscypliną i wolą walki wykuwasz w pocie czoła swój pancerz na sali treningowej i siłowni.
Każda sekunda bezczynności to zdrada, a każdy kompromis to krok ku upadkowi. Dołącz do walki już dziś!
Stołeczni Autonomiczni Nacjonaliści w symboliczny sposób oddali hołd kolejnej ofierze szaleństwa poprawności politycznej- zamordowanemu w Southampton Henry'emu Nowakowi, zapalając znicze pod brytyjską ambasadą w Warszawie.
Pod koniec zeszłego roku świat obiegła tragiczna informacja o śmierci 18 letniego studenta o polskich korzeniach, zamordowanego w Southampton- Henrego Nowaka. Sprawcą był mieszkający w Wielkiej Brytanii Sikh.
Od pierwszych chwil do opinii publicznej docierały niepokojące informacje o nieudzieleniu ofierze pomocy przez funkcjonariuszy brytyjskiej policji przybyłych na miejsce zdarzenia. Funkcjonariusze mieli zostać wezwani przez krewnych sprawcy, którzy zgłosili napaść na tle rasistowskim. Sam sprawca miał tłumaczyć, że Henry miał go znieważyć na tle rasowym i próbować ściągnąć mu tradycyjny turban. Obecni na miejscu zdarzenia policjanci mieli nie udzielić pomocy rannemu osiemnastolatkowi i zakuć go w kajdanki, bagatelizując rany, prośby o pomoc i błagalne krzyki, że nie może oddychać. Nastolatek wykrwawił się na ich oczach.
Wszystkie spekulacje na temat przebiegu wydarzenia znalazły potwierdzenie w opublikowanym wczoraj filmie z kamery nasobnej jednego z funkcjonariuszy. Mimo wezwań o pomoc, krzyków że został dźgnięty i nie może oddychać, funkcjonariusze liberalnego aparatu opresji uwierzyli w fałszywe oskarżenia o rzekomy rasizm i pozwolili chłopakowi się wykrwawić.
Po opublikowaniu materiału filmowego że zdarzenia w Southampton wybuchły starcia z policją. Mieszkańcy miasta i okolic wyładowali słuszny gniew i frustrację na pierwszych przedstawicielach opresyjnego systemu poprawności politycznej, który w Wielkiej Brytanii osiągnął absurdalną formę. Do aresztu można trafić za komentarz w mediach społecznościowych czy udział w demonstracji zakwalifikowanej przez liberalne władze jako "ekstremistyczna".
To nie w pierwszy przypadek w którym zindoktrynowane przez poprawność polityczną brytyjskie służby i wymiar sprawiedliwości działają na szkodę własnego narodu, traktując rdzennych Brytyjczyków jak obywateli drugiej kategorii, przymykając jednocześnie oko bądź tuszując przestępstwa imigrantów aby nie wywołać niepokojów społecznych.
Chętnie uginający kolano po śmierci z przedawkowania Georga Floyda brytyjski premier Keir Stramer, standardowo wyraził jedynie żal po śmierci Henrego, obiecał podjęcie kroków w sprawie funkcjonariuszy, którzy podjęli interwencję, jednocześnie stanowczo wykluczając zniesienie wyjątku w brytyjskim prawie pozwalającego Sikhom nosić tradycyjny nóż ceremonialny w miejscach publicznych. Przypomnijmy, że w Wielkiej Brytanii istnieją jedne z najsurowszych praw dotyczących posiadania broni białej, zabronione jest również posiadanie gazu pieprzowego, który jest klasyfikowany jako broń i za posiadanie go w miejscu publicznym grozi kara grzywny oraz pozbawienia wolności.
Wielka Brytania zmieniła się się w multikulturowy, opresyjny totalitaryzm pod płaszczykiem liberalnej demokracji. Wolność słowa została zastąpiona poprawnością polityczną w której nie ma miejsca na krytykę samobójczych dla kraju decyzji władzy, zawęża się margines dla legalnych protestów, a przestrzeń dla realnej wolności jednostki, nonkonformizmu i prywatności kurczy się z każdym rokiem.
Henrego zabiła absurdalna poprawność polityczna, szaleńcza polityka multikulti i przyzwolenie władz na przejmowanie kraju przez obcy etnicznie i kulturowo element napływowy pod płaszczykiem antyrasizmu. Sikhijski sprawcą był jedynie ostatecznym wykonawcą.
Życie białych ma znaczenie! Sprawiedliwość dla Henrego Nowaka!
Aktywiści Radykalnego Szczecina przeprowadzili w weekend akcję ulotkową. Setki ulotek przybliżających założenia nowoczesnego nacjonalizmu pojawiły się w skrzynkach pocztowych mieszkańców miasta.
W przeddzień organizowanego w Lublinie "Africa Day Festival", promującego kulturę afrykańską i multikulturalizm, Autonomiczni Nacjonaliści postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec imigracji z obcych kulturowo i etnicznie krajów Trzeciego Świata.
Aktywiści rozkleili w całym mieście setki plakatów z hasłami dotyczącymi zjawiska masowej imigracji, której efekty w Lublinie są widoczne gołym okiem, a eksperymenty społeczne takie jak odbywający się właśnie festiwal są narzędziem do "oswajania" Polaków z multikulturalizmem i szerszego otwarcia furtki na jeszcze większy napływ emigrantów z odmiennych kręgów kulturowych.
Na imigracji z krajów słabo rozwiniętych korzystają głównie międzynarodowe korporacje sprowadzające tanich pracowników, agencje pomagające w legalizacji pobytu cudzoziemców i prywatne uczelnie. Prawdziwe koszty mieszania skrajnie różnych kultur to spadek bezpieczeństwa, rozmycie rdzennej kultury, rozbicie więzi społecznych i pogorszenie sytuacji polskich pracowników.
Kilka dni temu minął rok od policyjnej operacji wymierzonej w Nacjonalistyczną Młodzież Salonik (gr. ΕΝΕΘ). Prawie 30 greckich nacjonalistów z Salonik od ponad roku pozostaje w areszcie.
Aktywistów ΕΝΕΘ, których działalność koncentrowała się na radykalnej akcji bezpośredniej, oskarża się o liczne ataki na lokalne struktury anarchistyczne. Te same środowiska, które na sztandarach niosą hasła „walki z systemem”, obciążyły zeznaniami część zatrzymanych nacjonalistów.
Polscy Autonomiczni Nacjonaliści wyrażają solidarność z greckimi nacjonalistami przetrzymywanymi w areszcie.
WOLNOŚĆ DLA NACJONALISTÓW ΛΕΥΤΕΡΙΆ ΣΤΟΥΣ ΕΘΝΙΚΙΣΤΕΣ
Plakaty wymierzone w zjawisko masowej imigracji z Trzeciego Świata wciąż pojawiają się zarówno w Warszawie jak i w podwarszawskich miejscowościach.
Stolica najmocniej odczuwa skutki liberalnej polityki, która napędza napływ taniej siły roboczej do pracy głównie dla międzynarodowych korporacji.
Nie pozwolimy na handlowanie bezpieczeństwem Polaków, pogarszanie warunków pracy polskich pracowników, rozwadnianie kultury i przekształcanie jednolitego etnicznie narodu w bezkształtną masę wyrobników- konsumentów w imię interesów ponadnarodowych korporacji.
W związku ze zbliżającym się festiwalem "kultury afrykańskiej", który niebawem ma się odbyć w Lublinie, Autonomiczni Nacjonaliści z Lubelszczyzny rozpoczęli akcję plakatową skierowaną przeciwko masowej imigracji z krajów trzeciego świata.
W kilku miejscowościach w okolicy Lublina pojawiły się plakaty zwracające uwagę mieszkańców na coraz większy problem jakim jest dynamiczny wzrost imigracji z państw afrykańskich, który w stolicy województwa jest widoczny gołym rokiem.
Lubelski ratusz chwali się wkładem afrykańskich imigrantów w studencki charakter miasta, rozwój kultury oraz wzrost gospodarczy Lublina, pomimo, że większość afrykańskich imigrantów pracuje dla międzynarodowych korporacji z sektora przewozu osób i dostaw żywności odprowadzających podatki poza granicami Polski. Urzędniczka lubelskiego ratusza w jednym z wywiadów stwierdziła również, że charakter imigracji studenckiej uległ zmianie i teraz "studenci" z krajów afrykańskich przyjeżdżają z partnerami lub całymi rodzinami.