Lublin - nasze miasto jest niezwykle przyjazne wszelkim inwestorom, w szczególności zaś deweloperom. Na terenie całego miasta budowane są nowe osiedla, biurowce i apartamentowce. Przeszkody nie stanowią ani miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, ani normy budowlane - ani tym bardziej sprzeciwy mieszkanców wyrażane m.in. w referendum dotyczącym budowy osiedla na terenie Górek Czechowskich. A gdy nie ma żadnych ograniczeń, to i nie ma miękkiej gry - kto by się tam przejmował zdaniem plebsu.
Tym razem jednak sprawa jest poważniejsza - niespełna 10 dni temu, przy ul. Bernardyńskiej zawaliła się jedna kamienica - w tym samym czasie, kilkaset metrów dalej, ukraiński deweloper z kapitałem zakładowym 5 tysięcy złotych, buduje nową "inwestycje".
Problemy zaczęły się już we wrześniu - to właśnie wtedy wyburzono przylegający do kamienicy pustostan, który był zespolony z kamienicą przy ul. Farbiarskiej 2.
Post #51
288
