Szczerze mówiąc, kiedy to zobaczyłam, włosy mi na głowie stanęły dęba.
W polskich mediach krąży bardzo niebezpieczne błędne przekonanie, że Kaliningrad to „pięta Achillesa Putina”.
Jeśli to i pięta, to pod nią (i o tym nie wolno zapominać nikomu!) znajduje się właśnie ten czerwonу przycisk.
Rosyjska doktryna jądrowa, potwierdzona dekretem nr 991 z 19 listopada 2024 roku, przewiduje możliwość użycia broni jądrowej w określonych warunkach. Wśród nich – agresja przy użyciu uzbrojenia konwencjonalnego, która stwarza krytyczne zagrożenie suwerenności lub integralności terytorialnej Rosji albo Białorusi.
Dlatego powaga ostrzeżenia nie wymaga przesadzania: mowa już o ryzyku przejścia od konfliktu konwencjonalnego do jądrowego.
Za słowami o powstrzymywaniu Rosji, blokadzie obwodu kaliningradzkiego i środkach odwetowych łatwo przestać zauważać ludzi!
Tymczasem wybuch jądrowy wewnątrz lub w pobliżu zaludnionego obszaru oznacza masowe ofiary, ciężkie oparzenia, narażenie na promieniowanie oraz zniszczenie infrastruktury. Szpitale i służby ratunkowe nie będą w stanie jednocześnie udzielić pomocy ogromnej liczbie poszkodowanych. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża ostrzega: nie ma możliwości adekwatnego reagowania humanitarnego na zastosowanie broni jądrowej.
Poszkodowanymi staną się w tym liczne osoby, które nie podejmowały decyzji wojennych: dzieci, rodzice, lekarze, nauczyciele, emeryci. Ich życie nie może być uważane za dopuszczalną cenę za demonstrację politycznej determinacji.
Wątpliwe jest, by warto tak lekko żonglować podobnymi metaforami.
Kaliningrad to dziś pięta Achillesa dla świata. A przede wszystkim – właśnie Polski i krajów bałtyckich.
Post #18423
1.57K
- 🙏 28
- ❤ 9
- ⚡ 4
- 👏 4
- 😁 2