TZW. „OBYWATELSKI”…
Oprócz jutrzejszych tzw. „wyborów” trwa także głosowanie w projekcie nazywanym „budżetem obywatelskim”, gdzie obywatele Krakowa decydują na co wydać pewną pulę pieniędzy z miejskiego budżetu. W tym roku zmieniło się kilka detali przygotowywania projektów i samego głosowania, ale wciąż podważamy przesłanie takiej formy projektu BO i nazywanie go „budżetem obywatelskim”.
W obecnym wykonaniu to wciąż pomysł urzędniczy – mieszkańcy mają przygotować projekty na inwestycje pomagające w życiu lokalnym, co jest później finansowane z kasy miasta. W teorii budżetu partycypacyjnego mieszkańcy powinni współdecydować ogólnie o tym co jest finansowane z miejskiego portfela i co nie powinno być finansowane – i to drugie jest równie ważne, szczególnie w sytuacji gdy miasto dopłaca do iście bizantyjskich inwestycji (jak to zostało niedawno określone: "mamy w Krakowie więcej nowo wybudowanych sal koncertowych niż fortepianów").
Przez wiele lat nazbierało się wiele zarzutów wobec BO, ale największymi było preferowanie zorganizowanego przygotowania projektów, zorganizowanego ich przegłosowywania i brak powszechnego dostępu do wielu już zrealizowanych inwestycji. Innymi słowy: korzystali z tego nieliczni, ale za to dobrze zorganizowani. Okazywało się min., że praktycznie największym beneficjentem środków z BO są kluby sportowe i projekty związane z piłką nożną, szkoły (których uczniowie byli zmuszani do „przynoszenia” głosów swoich rodzin), a niektóre z projektów finansowały zwyczajnie czyjeś prywatne biznesy.
Wiele z tych projektów ma naprawiać urzędnicze zaniedbania, np. niebezpieczne przejścia dla pieszych, brak chodników etc., niedofinansowane szkoły, na szczęście niektóre będą trwać dłużej niż kolejne kadencje radnych i prezydentów, jak np. nasadzenia drzew. Ale i tutaj pojawia się pytanie: gdzie są np. drzewa sadzone przez deweloperów w ramach tzw. „nasadzeń zastępczych”? Np. w roku 2024 w ramach kompensacji za usuniętą zieleń posadzono 4 730 młodych drzew zastępczych (urzędowe nakazy opiewały na 4 714 sztuk), ale skala wycinek to było 5 041 wieloletnich drzew.
Dla przypomnienia jakie jest źródło, czyli idea budżetu partycypacyjnego i demokracji uczestniczącej, zachęcamy do sięgnięcia po książkę krakowskiego, niestety już nieżyjącego, anarchisty Rafała Górskiego „Bez państwa. Demokracja uczestnicząca w działaniu” (link do wersji online powyżej)
Post #849
159
- 👏 2