Podlaska Straż Graniczna przeszukała dom jednej z lewicowych aktywistek działających przy granicy z Białorusią. Przeszukanie potwierdziło jedynie, to co od dawna jest wiadome i na co niejednokrotnie zwracaliśmy uwagę. Aktywiści z organizacji pozarządowych za pieniądze podatników biorą udział w przerzucie imigrantów z Białorusi.
W mieszkaniu aktywistki znaleziono 62 dokumenty potwierdzające tożsamość (Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca), dokumenty sporządzane przez Straż Graniczną podczas czynności wobec cudzoziemców, kilka telefonów i innych urządzeń elektronicznych.
Do sporządzenia takiej ilości dokumentów potwierdzających tożsamość cudzoziemców potrzeba dużej sumy pieniędzy między innymi na badania lekarskie, tłumaczenie, sprawy urzędowe. Najprawdopodobniej pochodziły one z grantów przyznawanych Organizacjom Pozarządowym, więc pochodziły z kieszeni podatników.
Potrzebna jest natychmiastowa, drobiazgową kontrola NGSów i aktywistów działających na granicy z Białorusią!
Post #3499
1.65K

- 🔥 49
- ❤ 6
- 👍 1