OPZZ Konfederacja Pracy alarmuje, że polska sieć supermarketów Dino nie wypłaca swoim pracownikom żadnych świadczeń socjalnych z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.
Nie będzie przesadą stwierdzenie, że sieć sklepów Dino założona przez Tomasza Biernackiego weszła przebojem na polski rynek handlu spożywczego. W ostatnich latach sieć dynamicznie się rozwija, oddając do użytku nowe sklepy, głównie w małych miejscowościach, dając ich mieszkańcom możliwość zrobienia większych zakupów w jedynym miejscu bez konieczności wyjazdu do dużych ośrodków miejskich, jednoczesnie tworząc nowe miejsca pracy. Sieć niejednokrotnie była stawiana za wzór polskiej przedsiębiorczości i tego, że "Polak potrafi", również w biznesie i to konkurując jak równy z równym z zagranicznymi gigantami. Ostatnio jednak do beczki miodu trafiła łyżka dziegciu.
Według OPZZ KP mimo, że spółka zatrudnia dziesiątki tysięcy osób w całym kraju, nie wypłaca swoim pracownikom żadnych świadczeń z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, do czego prawnie zobowiązane są firmy zatrudniające powyżej 50 osób. Przypomnijmy, że z funduszu mogą być finansowane m.in. świadczenia okolicznościowe, dopłaty do wypoczynku, sportu, kultury czy zapomogi losowe bądź zdrowotne.
Kontrast pomiędzy zyskami całej spółki, a wynagrodzeniami załogi (w 2024r. było to niecałe 5 tys. zł brutto przy minimalnej płacy 4,2 tys. zł brutto) przy jednoczesnym braku podstawowych, gwarantowanych świadczeń jest wręcz absurdalny. Według agencji Bloomberg, właściciel Dino Polska, Tomasz Biernacki zalicza się do grona 500 najbogatszych ludzi świata z majątkiem szacowanym na 7,3 mld dolarów. Czy Dino staje się kolejnym przykładem, że wielki biznes, to nie filantropia, a cwaniactwo, obchodzenie prawa i maksymalizacja zysków, kosztem pracowników? W tym przypadku widoczny jest brak etyki, społecznej odpowiedzialności biznesu i uwzględnienia potrzeb pracowników, którzy swoją codzienną pracą wytwarzają przecież zyski spółki.
Post #3414
1.56K
- 👍 28
- ❤ 5
- 🔥 1